Mnie tam w sumie nigdy nie chodzilo o to aby znalezc sie na swieczniku, miec sesje w tygodniku jednym czy drugim, czy zeby mi fotoreporterzy siedzieli na glowie tak jak Steczkowskiej w filmie

(ktorej zmienili glos).
Masz racje, ze teraz internet to przyszlosc. Koncerny bardzo ciezko to znosza, bo w sumie jeszcze troszke i wypadna z gry jesli nie zmienia polityki.
Telewizja - mimo ilosci kanalow itp. nijak sie ma do internetu, gdzie kazdy znajdzie cos dla siebie, jesli tylko troche sie postara. A przy chocby niewielkich zabiegach promocyjnych zasieg tychze jest jednak sporo wiekszy.
W sumie to smutne jest tylko to, ze o muzyce w naszym kraju decyduja ludzie, ktorzy traktuja to tylko jak zwykly biznes. Rownie dobrze mogliby prowadzic ubojnie drobiu czy fabryke rur. Oni muzyki nie kochaja - kochaja kase.... a przy tym wyrachowanie, wrednosc i sztuczne usmiechy dodatkowo tylko odrzucaja czlowieka jak najdalej.